Zobacz temat
 Drukuj temat
Jak to dawniej bywało – CECH RZEŹNIKÓW
Mustava
#1 Drukuj posta
Dodany dnia 02-05-2013 07:40
Awatar

Administrator



Postów: 1719
Data rejestracji: 28.05.10

Przełom XVI i XVII wieku to dla Wieruszowa okres niewątpliwego rozkwitu. Głównie dzięki Tomickim miasto przeżywało swój renesans i mimo klęski ogniowej jaka dotknęła je w 1612 r. prezentuje się okazale nie tylko w swej szacie zewnętrznej, ale rozkwita również na niwie gospodarczej, a to za sprawą przedsiębiorczości mieszczan, w zasadniczej masie zrzeszonych w cechach i bractwach.



Wzorcowe zasady funkcjonowania jednego z nich prezentujemy dziś na podstawie „Privilegium Lanionum”, odnowionego właśnie w roku 1612.

Przywileje Cechu Rzeźników, z dawna nadane i aprobowane, według których rząd tak kościelny, jako miejski i cechowy odprawowali, w popiół są obrócone, gdy zatem żadna rzecz bez porządku i zwierzchności dobrze i bezpiecznie odprawowana być nie może, wspólnota zebrana na ratuszu stare artykuły cechowe przywraca.

1. Najprzód, iż przy fundacji miasta jatek rzeźniczych 32 fundowano, tedy tych jatek jeno 32 być ma, a nie więcej. Do tych jatek większa liczba rzeźników nad 16 być nie ma, bowiem każdy z nich posiadać ma dwie jatki: jedną budowaną, drugą –pustą. W mieście i na przedmieściach, tak w jurysdykcji świeckiej jak duchownej, nie mogą istnieć żadne jatki, oprócz wspomnianych funduszowych.

2. Z każdej jatki rzeźnicy oddają po 3 kamienie łoju szmalcowanego, każdy kamień 28 funtów, który się obraca na różne potrzeby, a to kościołom, zamkowi i panom rajcom. Oddając owe 3 kamienie płacą również na Św. Marcina 24 grosze czynszu, a gdyby który zadość temu nie uczynił – jatka jego ma być zamknięta, aż nie zapłaci.

3. Ciż rzeźnicy według dawnego zwyczaju mają mieć znak cechowy. Za rozkazaniem cechmistrza młodszy mistrz cechowy idąc z ową „Cechą” ma obwieścić zainteresowanym, jeśliby zaszła potrzeba zebrania się na każdą potrzebę cechową albo miejską, o konieczności przybycia do starszego cechmistrza, u którego aktualnie znajduje się skrzynka cechowa. Jeśliby który był w mieście a nie przyszedł, odłoży do skrzynki cechowej groszy 6. A ten co by do cechu omieszkał, tak żeby skrzynkę na stole zastał, nie ma siedzieć z bracią, aż nie odłoży grosz winy.

4. Do posługi cechmistrzom i braciom wyznaczeni mają być dwaj młodsi, którzy pod winą 2 groszy mają stać przed stołem gdy się będzie jakaś sprawa toczyła

5. W skrzynce cechowej przechowuje się prawa, przywileje, pieczęć cechową i insze rejestra. Gdy znajduje sie ona u jednego z cechmistrzów, klucze do niej przechowuje drugi cechmistrz.

6. Na każdy rok po Św. Janie Chrzcicielu wybiera się spośród „Starszych Braci Boga się bojących” dwóch cechmistrzów, którzy trzeciego dnia od wyboru powinni, i to pod winą (karą) kamienia wosku, na ratuszu przysięgę złożyć panom rajcom. Po upływie roku, ustępując, obowiązani są rozliczyć dochody cechowe, przedłożyć rachunki i uzyskać pisemne skwitowanie. Następnie poprosiwszy do pomocy dwóch panów z rady wybory nowych cechmistrzów uskutecznić mają

7. Cechmistrzowie dopilnują aby wybrać dwóch braci do dozoru bydła zdrowego i bicia sposobnego, tak u braci jak i u socharzów, którzy stosownie do swoich przywilejów biją wszelkiego rodzaju bydło na sprzedaż. Dozór mają sprawować tylko podczas powietrza na bydło, a nie inszego czasu.

8. Cechmistrzom wolno podczas schadzek cechowych zapisy w księgach cechowych czynić i spraw wspólnych przed radą miasta bronić.

9. Jeśliby któryś z braci bez pozwolenia cechmistrzów z cechu odszedł, musi wyrównać szkody i ponieść karę 1 funta wosku.

10. Bracia mogą sprzedawać lub zastawiać swe jatki dziedziczne, pod warunkiem że wcześniej na schadzce cechu to oznajmili, a nabywcą będzie któryś spośród braci cechowych.

11. Towarzysz który chciałby cech przyjąć i rzemiosło uprawiać, ma najpierw prawo miejskie przyjąć, nabyć jatkę funduszową i być wiary chrześcijańskiej. Powinien mieć urzędowy list dobrego urodzenia według porządku Kościoła Świętego Katolickiego, do tego świadectwo wyuczenia się rzemiosła. Świeżo przyjęty do cechu tenże mistrz względem wstępnego ma dać 10 zł i urządzić wart 2 zł poczęstunek dla braci. Każdy nowy mistrz po roku od przyjęcia cechu zaprasza wszystkich braci na kolację wartą 20 zł, a gdyby tego nie uczynił musi zamknąć jatkę. Po jego śmierci, jatki które kupił stosownie do zapisów przypadają dzieciom lub żonie.

12. Jeśliby się znalazł jakiś brat co miał przyjęty cech, a robiłby przeciw cechowi swe rzemiosło z którymkolwiek „kiiakiem”, taki odpada od cechu i nie będzie mógł szczycić się przywilejem cechowym.

13. Syn rzeźniczy (popularnie zwany Masłek), albo rzeźnik któryby córkę rzeźniczą albo i wdowę pozostałą po bracie rzemiosła rzeźniczego w stan małżeński pojął, połowicę tak wstępnego jak i kolacji odprawować ma. Także połowicę czasu ma się uczyć i połowicę płacić, a po wyzwoleniu wolno mu będzie robić u wybranego mistrza.

14. Brat który nie ożeniłby się w rok po przyjęciu cechu, drugiego roku po wstąpieniu ma braciom poczęstowanie uczynić za 4 zł. Tak też czynić musi corocznie, póki się nie ożeni.

15. Pod winą kamienia wosku żaden mistrz nie może współpracować z czeladnikiem, któryby cechu nie przyjął.

16. A ponieważ cech ten ustanowiony jest ażeby porządek najsamprzód w Kościele Bożym i w Służbie Bożej, a potem w innych rzeczach przystojnie był odprawiany, brat młodszy nowo cech przyjąwszy, powinien wszystkie posługi tak kościelne jak i braterskie w cechu według wskazań cechmistrzów pilnie odprawować. Braci cechu swego o schadzkach tak na potrzeby miejskie jak cechowe powiadamiać, klucze do skrzynki cechowej kościelnej mieć, i o wszystkim rządzie kościelnym cechowi temu należącym zawiadywać. Gdyby niedbałym któryś z nich się

17. W każdą niedzielę i w znaczniejsze święta, gdy się podniesienie Najświętszego Sakramentu odbywa, dwaj bracia młodsi obowiązani są z dwiema świecami lanymi woskowymi przed ołtarz iść porządkiem pięknym i tam przed ołtarzem wielkim, ku czci i chwale Pana Boga klęczeć według zwyczaju, a to pod winą groszy 6. Ciż bracia młodsi mają też na Jutrzniach, Mszach, Nieszporach, świece na ołtarzu swym zapalać i one po odprawieniu Służby Bożej gasić, pod winą pół funta wosku.

18. Przez całą oktawę Bożego Ciała począwszy od wigilii, każdy brat powinien bywać na procesjach na każdy dzień u fary pod winą 1 grosza, a cechmistrzowie sami pod winą 3 groszy, z nich bowiem rząd się ma poczynać dobry. A w procesji rynkowej starsi bracia ze świecami a młodsi z „Armatą” iść mają, pod winą funta wosku.

19. Także na wszystkie miejskie okazje obwieszczeni przez burmistrza, tak starsi, jako i młodsi z dardami i armatą przystojną, gotowi mają być swymi osobami służyć, a to pod winą 6 groszy do urzędu.

20. Na wigiliach, mszach żałobnych, procesjach zwykłych przy nabożeństwie cechowym, powinien każdy mistrz być aż do skończenia nabożeństwa lub mszy, pod winą groszy 3, nieodpuszczoną, do skrzynki brackiej na wosk. Czego młodszy ma doglądać, wiedzieć i zapisywać, jeśliby nie byli. Jego niedbalstwo ukarzą cechmistrze funtem wosku.

21. Ażeby w święta od Kościoła postanowione służba gorętsza odprawowaną być mogła, od której ludzie różnie się odrywają, przeto jatki zamykane być mają i mięsa nie mają być sprzedawane gdy zadzwonią na procesje, a to się rozumie w lecie, w zimie zaś rzeźnicy powinni zamykać jatki gdy zadzwonią na kazanie. Przestępstwo w tym względzie karane jest wpłatą 6 gr. na rzecz Urzędu Radzieckiego.

22. Na każde Suche Dni wszyscy mistrzowie powinni dać na wosk po groszu do skrzynki.

23. Gdyby Pan Bóg na którego brata, małżonkę jego, albo dziatki, albo czeladnika, śmierć dopuścił, tedy najmłodszy brat z drugimi młodszymi powinni o świecach zawiadywać, i o marach, i o wszystkim co by m było od starszych rozkazano, i tenże z bracią młodszą ciało do pogrzebu nieść powinien pod winą funta wosku. Młodsi mogą jednak nająć do tego kogo chcą, podobnie jak do kopania dołu.

24. Żaden Żyd nie ma bijać na sprzedaż bydła rogatego, to jest wołów i jałowic, ale u tychże rzeźników według dawnego zwyczaju rzezać je, i one też u rzeźników kupować, a nie z innych miast wozić, pod karą utracenia takiego mięsa, oprócz jednak drobiu na swoją potrzebę. Ciż Żydzi nie powinni sprzedawać mięs wołowych ani jałowicznych, barany jednak, owce i szkopy wolno im sprzedawać ćwierciami i sztukami w domach swoich. A gdyby który inaczej uczynił, takie mięso mają zarekwirować rzeźnicy i oddać do szpitala

25. Żadnemu obywatelowi miasta ani przedmieść, oprócz rzeźników funduszowych, nie wolno sprzedawać mięs w każdy dzień, tak wołowych jak i wieprzowych, oprócz dnia targowego, sobót i jarmarków, jednak rzeźnicy nie mają wieprzów wykupywać w mieście ani na przedmieściu. Toż samo w sprawie wieprzów ma się rozumieć o przekupkach.

26. Socharze zwani popularnie Kiiakami Miejskimi, także i okoliczni z miasteczek i wsi, nie mają bijać i sprzedawać mięsa, jedynie tylko od Św. Jakuba Apostoła, aż do wielkiego postu, i to tylko w sobotę, dzień targowy. Bić mają na dzień przed sprzedażą. Wyjęte są z tego dwie wyznaczone przez radę przekupki, by wolno bijąc na każdy dzień sobotni po jednym wieprzu, mogły na rynku mięso sprzedawać. Jednak te wieprze mają być kupione z dala od miasta.

27. Wszyscy inni nie mogą mięsa sprzedawać, jeno w szopie rzeźniczej uprzywilejowanej, która mają rzeźnicy przy jatkach swych wybudować. Każdemu kto nie uczyni zadość rzeźnicy mogą mięso zarekwirować i oddać do szpitala. Czasu jarmarków w tejże szopie wolno bić socharzom w wigilię jarmarku, i sprzedawać od tej wigilii do końca jarmarku. Na naprawę tej szopy socharze maja dawać po groszu od wołu, jałowicy lub wieprza, a po szelągu od drobiu. Żaden socharz, ani insi, nie mogą bydła zabitego i oprawionego przywozić do miasta, ale żywcem i tu one bić.

28. Żaden z rzeźników cechowych nie może kupować od socharzy bydła żywcem, ani też bitego całkiem, ani ćwierciami. Przeświadczony o takowym występku urząd miejski ukarze winnego sumą nieodpuszczoną 6 grzywien.

29. Aby ochędóstwo miejskie było zachowane, na miejscu sposobnym nakładem miasta zbudowany ma być kutlów, w którym rzeźnicy powinni bijać bydło.

30. Żaden brat pod winą kamienia wosku do cechu nie może skupować po wsiach wołów parzystych z przeznaczeniem owych do pędzenia za granicę, lecz dostarczać je do pasternika na potrzebę i zabicie dla miasta, za wyjątkiem jarmarków, gdzie wolno to czynić.

31. Jeśli któryś z braci lub jego czeladnik bydło starguje, inny nie może go podkupywać, pod winą 1 zł do cechu, a cielęta pod winą gr. 6.A gdy który bydło starguje i kupi powinien na nim swą cechę położyć, albo powiadomić braci i czeladź. Także Żydzi nie mają podkupywać bydła cechowym, tak po wsiach, jak w mieście, również na targach, aż pierwsi cechowi nakupią na potrzeby miasta.

32. Żaden mistrz ani towarzysz nie może odwoływać i przywabiać do siebie ludzi kupujących u innego, gdy już u okna stoją.

33. Wdowa po rzeźniku, póki sobie męża z innego rzemiosła nie weźmie, powinna chować towarzysza, wszak ma uczciwie żyć, bez żadnego nierządu, pod karą utracenia cechu. A jeśliby chłopiec został po śmierci mistrza, a był wpisany za żywota jego, tedy wolno jej go chować, a gdy czas przyjdzie cechmistrze mają go wyzwolić, a wdowa za niego płacić, jeśli był na wysługę.

34. Kto by się chciał uczyć rzemiosła rzeźniczego ma być zalecony (żaden mistrz nie powinien mieć jednego roku dwóch chłopców na uczenie) do któregoś mistrza, u którego ma dwie niedziele próbować. W tym czasie ma się umówić z mistrzem, czy będzie uczył się na wysługę (2 lata), czy też za pieniądze (1 rok). Po upływie owych dwóch niedziel mistrz ma go do cechu wpisać, a uczeń powinien list świadczący o dobrym urodzeniu ze strony wiary katolickiej. Ten który się za pieniądze ujednał ma dać do cechu 1 zł i 6 gr. oraz 2 funty wosku, a za tego co na wysługę się umówił sam mistrz ma dać do cechu takież świadczenie. Po wyjściu czasu wyuczenia się powinien go mistrz w cechu przy wszystkich braciach wyzwolić i zaświadczyć o jego wyuczeniu, cnotliwym zachowaniu, i wiernych posługach, Nowo wyzwolony towarzysz ma dać 1 zł do skrzynki cechowej, i niech robi u kogo chce! A gdyby chciał wędrować powinien z cechu dostać list dobrego wyuczenia się i zachowania.

35. Towarzysz któryby z miast cechowych uprzywilejowanych przyszedł, najpierw ma do gospody czeladnej przyjść, a tę gospodę mają cechmistrze u któregoś z braci wyznaczyć, następnie mistrz albo gospodarz gospody czeladnej ma go braciom zalecić, a tak mają dokonać przydziału by każdy brat miał równą ilość towarzyszy wędrownych. Wędrowny towarzysz przerobiwszy u mistrza 2 niedziele musi oddać do skrzynki autentyczny list dobrego zachowania, gdyż wszystkie majętności mistrzów do ich rąk bywają powierzane. Jeśli towarzysz przerobi u mistrza rok, a zechce odejść, list dobrego zachowania ma być mu wydany.

36. Towarzysz winien posłuszeństwo wszelkie mistrzowi swojemu, zbytnich wydatków i nierządu się wystrzegać, kart jeden z drugim i kostek nie grać, tak w mieście jak i we wsiach, ani też pijać, biesiad i schadzek żadnych bez zgody mistrza nie urządzać. Także i w domu mistrza swego a nie gdzie indziej sypiać, pod winą gr. 6

Z „Biblioteki Starożytnych Pisarzy Polskich” wyszperał, po czym uporządkował i nieco bardziej niż oryginał zrozumiałym uczynił
Jerzy Maciejewski

Materiał pochodzi ze strony www.powiatowy.pl
 
Przejdź do forum:
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
W najbliższym czasie:

Brak wydarzeń.

Ostatnio na forum
Najnowsze tematy
· PROSNA: rys geografi...
· Losy wojenne Wiktora...
· Książka z wieruszows...
· Józef Sobczyński ps....
· Wojenna historia [Ar...
· Historia rozstrzelan...
· Kapitan pilot ''Doub...
· Jak lubczyńska gorze...

Losowe tematy
· Żydzi w Bolesławcu
· Wydarzenia historyczne
· Kirkut w Bolesławcu
· PROSNA: rys geograf...
· PCK
Najwyżej oceniane zdjęcie
Brak głosów w tym miesiącu
2,680,454 unikalne wizyty